Fiskus chce opodatkować nieodpłatne porady prawne
niedziela, 4 grudnia 2011
Uzyskanie darmowych porad prawnych według resortu finansów jest przychodem. Takie świadczenia nie powinny jednak podlegać PIT.
Na początku przyszłego roku Okręgowa Izba Radców Prawnych w Warszawie planuje otwarcie Centrum Pro Bono, czyli miejsca, w którym będzie można uzyskać bezpłatną poradę prawną. Takich inicjatyw w środowisku prawniczym jest wiele. Tymczasem Ministerstwo Finansów nie pozostawia wątpliwości – uzyskanie darmowej porady prawnej jest przychodem z nieodpłatnego świadczenia. W wyjaśnieniu na zapytanie poselskie (nr 10325) MF stwierdziło, że jest to przychód z innych źródeł, który należy wykazać w rocznym PIT. Udzielający bezpłatnej porady musi zatem ustalić jej wartość na podstawie cen stosowanych wobec innych odbiorców i wystawić PIT-8C. W odpowiedzi na nasze pytanie resort potwierdził aktualność tego kontrowersyjnego stanowiska.
Mimo że ustawa o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.) nakazuje opodatkowanie nieodpłatnych świadczeń, a w przepisach brak jest zwolnienia dla wartości darmowych porad prawnych, to można sprzeciwiać się takiej kwalifikacji podatkowej.
Zdaniem Marzeny Rączkiewicz, eksperta z Rödl & Partner, stanowisko fiskusa rodzi wiele wątpliwości i pytanie o zasadność opodatkowania bezpłatnej pomocy prawnej, udzielanej przeważnie osobom niezamożnym. Podkreśla, że Polska jest jedynym krajem UE, który ustawowo nie zagwarantował obywatelom bezpłatnej pomocy prawnej na etapie pozasądowym.
– Ponadto mamy najdroższe opłaty sądowe spośród wszystkich krajów unijnych, co zniechęca do wchodzenia na drogę sądową – dodaje ekspert z Rödl & Partner.
Stanowisko fiskusa może zatem pozbawić najbardziej potrzebujących dostępu do prawnika.
Na inne rozstrzygnięcie problemu opodatkowania bezpłatnych porad prawnych liczyli nie tylko ich odbiorcy. Sytuacja nie wygląda optymistycznie także z punktu widzenia podmiotu, który pomaga. Musi on za każdą udzieloną poradę wystawić formularz PIT 8-C i przekazać podatnikowi oraz urzędowi skarbowemu.
– Szacuje się, że każdego roku kancelarie udzielają kilkadziesiąt tysięcy darmowych porad prawnych – stwierdza Marzena Rączkiewicz.
Jednak oprócz argumentów natury moralnej i społecznej związanych z tym, że darmowe porady są oczekiwane przez ludzi mniej zamożnych i prowadzone pro publico bono, istnieją także argumenty prawne przemawiające za brakiem opodatkowania tego typu świadczeń. Andrzej Marczak, doradca podatkowy, partner w KPMG, zwraca uwagę, że bezpłatne porady są często organizowane w ramach akcji społecznych, np. drzwi otwarte, i skierowane do nieokreślonego kręgu adresatów.
– W takiej sytuacji należałoby uznać, że w danym miejscu i czasie rynkowa wartość takiej usługi wynosiła 0 zł jako swego rodzaju promocja danej kancelarii, adresowana do społeczeństwa, a nie do konkretnej osoby – mówi Andrzej Marczak.
Podobnie gdy mamy do czynienia z poradą świadczoną dla grupy osób, np. w formie wykładu, tematycznego spotkania i wówczas nie można zindywidualizować wartości takiego świadczenia i go opodatkować.
Magdalena Majkowska, Gazeta Prawna 2011-11-29
Na początku przyszłego roku Okręgowa Izba Radców Prawnych w Warszawie planuje otwarcie Centrum Pro Bono, czyli miejsca, w którym będzie można uzyskać bezpłatną poradę prawną. Takich inicjatyw w środowisku prawniczym jest wiele. Tymczasem Ministerstwo Finansów nie pozostawia wątpliwości – uzyskanie darmowej porady prawnej jest przychodem z nieodpłatnego świadczenia. W wyjaśnieniu na zapytanie poselskie (nr 10325) MF stwierdziło, że jest to przychód z innych źródeł, który należy wykazać w rocznym PIT. Udzielający bezpłatnej porady musi zatem ustalić jej wartość na podstawie cen stosowanych wobec innych odbiorców i wystawić PIT-8C. W odpowiedzi na nasze pytanie resort potwierdził aktualność tego kontrowersyjnego stanowiska.
Mimo że ustawa o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.) nakazuje opodatkowanie nieodpłatnych świadczeń, a w przepisach brak jest zwolnienia dla wartości darmowych porad prawnych, to można sprzeciwiać się takiej kwalifikacji podatkowej.
Zdaniem Marzeny Rączkiewicz, eksperta z Rödl & Partner, stanowisko fiskusa rodzi wiele wątpliwości i pytanie o zasadność opodatkowania bezpłatnej pomocy prawnej, udzielanej przeważnie osobom niezamożnym. Podkreśla, że Polska jest jedynym krajem UE, który ustawowo nie zagwarantował obywatelom bezpłatnej pomocy prawnej na etapie pozasądowym.
– Ponadto mamy najdroższe opłaty sądowe spośród wszystkich krajów unijnych, co zniechęca do wchodzenia na drogę sądową – dodaje ekspert z Rödl & Partner.
Stanowisko fiskusa może zatem pozbawić najbardziej potrzebujących dostępu do prawnika.
Na inne rozstrzygnięcie problemu opodatkowania bezpłatnych porad prawnych liczyli nie tylko ich odbiorcy. Sytuacja nie wygląda optymistycznie także z punktu widzenia podmiotu, który pomaga. Musi on za każdą udzieloną poradę wystawić formularz PIT 8-C i przekazać podatnikowi oraz urzędowi skarbowemu.
– Szacuje się, że każdego roku kancelarie udzielają kilkadziesiąt tysięcy darmowych porad prawnych – stwierdza Marzena Rączkiewicz.
Jednak oprócz argumentów natury moralnej i społecznej związanych z tym, że darmowe porady są oczekiwane przez ludzi mniej zamożnych i prowadzone pro publico bono, istnieją także argumenty prawne przemawiające za brakiem opodatkowania tego typu świadczeń. Andrzej Marczak, doradca podatkowy, partner w KPMG, zwraca uwagę, że bezpłatne porady są często organizowane w ramach akcji społecznych, np. drzwi otwarte, i skierowane do nieokreślonego kręgu adresatów.
– W takiej sytuacji należałoby uznać, że w danym miejscu i czasie rynkowa wartość takiej usługi wynosiła 0 zł jako swego rodzaju promocja danej kancelarii, adresowana do społeczeństwa, a nie do konkretnej osoby – mówi Andrzej Marczak.
Podobnie gdy mamy do czynienia z poradą świadczoną dla grupy osób, np. w formie wykładu, tematycznego spotkania i wówczas nie można zindywidualizować wartości takiego świadczenia i go opodatkować.
Magdalena Majkowska, Gazeta Prawna 2011-11-29
