Niższy podatek dla właścicieli stron www
niedziela, 11 lipca 2010
Korzystny wyrok dla posiadaczy stron w Internecie. 8,5 proc. podatku od wynajęcia miejsca pod reklamę. Udostępnienie powierzchni w sieci to dzierżawa
Coraz więcej osób udostępnia miejsce na prywatnych stronach internetowych do celów komercyjnych. Pojawia się wtedy problem, jak opodatkować uzyskane przychody.
Zarówno z punktu widzenia właściciela strony, jak i firmy, która zawarła z nim umowę, najkorzystniejsza jest interpretacja, że są to dochody z najmu. Ten pierwszy może wybrać ryczałt i płacić 8,5 proc. podatku bez względu na wysokość dochodów. Z kolei na najemcy nie ciążą obowiązki związane z rozliczaniem PIT.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 5 lipca 2010 r. potwierdził, że taka wykładnia jest prawidłowa (sygn. III SA/Wa 25/10).
Sprawa była wynikiem wniosku o interpretację. Wystąpiła z nim spółka, która zawiera umowy z właścicielami stron internetowych i zamieszcza na nich reklamy. Wnioskodawca chciał się upewnić, że nie jest płatnikiem z tytułu kwot wypłacanych właścicielom stron. Jego zdaniem zawierane z nimi umowy trzeba traktować jak dzierżawę. Podkreślił, że nie różnią się one od udostępnienia gruntu w celu postawienia banneru lub dzierżawy tablicy umieszczonej na budynku.
Izba skarbowa nie zgodziła się z tym stanowiskiem. Według niej czynsz otrzymywany jest przez internautów za działalność świadczoną osobiście (do kategorii tej należą m.in. umowy-zlecenia i o dzieło). Są oni bowiem zobowiązani do wykonania czynności niezbędnych do tego, aby reklama pojawiła się w sieci (muszą umieścić na swojej stronie odpowiedni kod komputerowy). Płatnik musi więc odprowadzać zaliczki, tak jak od umów-zleceń.
Sprawa trafiła do sądu.
– Wprowadzenie kodu komputerowego to tylko czynność techniczna. Można ją porównać do wydania kluczy do wynajmowanego domu. Potwierdził to wyrok WSA w Krakowie z 5 marca 2010 r. (sygn. I SA/Kr 60/10) – powiedział Michał Dec, doradca podatkowy, który reprezentował spółkę. Dodał, że w tej sytuacji nie można mówić o występowaniu żadnego świadczenia o charakterze osobistym.
WSA w Warszawie uchylił interpretację. Potwierdził, że otrzymywane przez właścicieli stron kwoty są przychodami z najmu. Wypłacająca je firma nie ma więc obowiązku pobierania od nich podatku, a osoby otrzymujące czynsz mogą płacić w formie ryczałtu. W uzasadnieniu sąd powołał się na art. 10 ustawy o PIT, który najem, dzierżawę i inne umowy o podobnym charakterze wyraźnie odróżnia od działalności wykonywanej osobiście.
To bardzo ważny wyrok. W ostatnich miesiącach fiskus zmienia bowiem wcześniejsze interpretacje, w których uznawał, że kwoty otrzymywane za udostępnienie części www są dochodem z najmu. Świadczy o tym pismo z 5 maja 2010 r. (nr DD3/033/67/CRS/10/PK-271). Minister finansów uznał w nim, że są to przychody z innych źródeł.
To jednak niejedyna odpowiedź, na którą można się natknąć na stronie MF. Z odpowiedzi Izby Skarbowej w Warszawie z 2 września 2009 r. (IPPB2/415-438/09-2/MK) wynika, że są to dochody z działalności wykonywanej osobiście.
Wśród starszych odpowiedzi przeważa stanowisko, że są to dochody z najmu (np. pismo Urzędu Skarbowego w Mińsku Mazowieckim z 3 kwietnia 2007 r. nr 1412/PD/415-4/07).
Nic dziwnego, że po zapoznaniu się z tymi różnymi odpowiedziami podatnicy nadal nie wiedzą, jak postępować.
Konrad Piłat, Rzeczpospolita 2010-07-06
Coraz więcej osób udostępnia miejsce na prywatnych stronach internetowych do celów komercyjnych. Pojawia się wtedy problem, jak opodatkować uzyskane przychody.
Zarówno z punktu widzenia właściciela strony, jak i firmy, która zawarła z nim umowę, najkorzystniejsza jest interpretacja, że są to dochody z najmu. Ten pierwszy może wybrać ryczałt i płacić 8,5 proc. podatku bez względu na wysokość dochodów. Z kolei na najemcy nie ciążą obowiązki związane z rozliczaniem PIT.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 5 lipca 2010 r. potwierdził, że taka wykładnia jest prawidłowa (sygn. III SA/Wa 25/10).
Sprawa była wynikiem wniosku o interpretację. Wystąpiła z nim spółka, która zawiera umowy z właścicielami stron internetowych i zamieszcza na nich reklamy. Wnioskodawca chciał się upewnić, że nie jest płatnikiem z tytułu kwot wypłacanych właścicielom stron. Jego zdaniem zawierane z nimi umowy trzeba traktować jak dzierżawę. Podkreślił, że nie różnią się one od udostępnienia gruntu w celu postawienia banneru lub dzierżawy tablicy umieszczonej na budynku.
Izba skarbowa nie zgodziła się z tym stanowiskiem. Według niej czynsz otrzymywany jest przez internautów za działalność świadczoną osobiście (do kategorii tej należą m.in. umowy-zlecenia i o dzieło). Są oni bowiem zobowiązani do wykonania czynności niezbędnych do tego, aby reklama pojawiła się w sieci (muszą umieścić na swojej stronie odpowiedni kod komputerowy). Płatnik musi więc odprowadzać zaliczki, tak jak od umów-zleceń.
Sprawa trafiła do sądu.
– Wprowadzenie kodu komputerowego to tylko czynność techniczna. Można ją porównać do wydania kluczy do wynajmowanego domu. Potwierdził to wyrok WSA w Krakowie z 5 marca 2010 r. (sygn. I SA/Kr 60/10) – powiedział Michał Dec, doradca podatkowy, który reprezentował spółkę. Dodał, że w tej sytuacji nie można mówić o występowaniu żadnego świadczenia o charakterze osobistym.
WSA w Warszawie uchylił interpretację. Potwierdził, że otrzymywane przez właścicieli stron kwoty są przychodami z najmu. Wypłacająca je firma nie ma więc obowiązku pobierania od nich podatku, a osoby otrzymujące czynsz mogą płacić w formie ryczałtu. W uzasadnieniu sąd powołał się na art. 10 ustawy o PIT, który najem, dzierżawę i inne umowy o podobnym charakterze wyraźnie odróżnia od działalności wykonywanej osobiście.
To bardzo ważny wyrok. W ostatnich miesiącach fiskus zmienia bowiem wcześniejsze interpretacje, w których uznawał, że kwoty otrzymywane za udostępnienie części www są dochodem z najmu. Świadczy o tym pismo z 5 maja 2010 r. (nr DD3/033/67/CRS/10/PK-271). Minister finansów uznał w nim, że są to przychody z innych źródeł.
To jednak niejedyna odpowiedź, na którą można się natknąć na stronie MF. Z odpowiedzi Izby Skarbowej w Warszawie z 2 września 2009 r. (IPPB2/415-438/09-2/MK) wynika, że są to dochody z działalności wykonywanej osobiście.
Wśród starszych odpowiedzi przeważa stanowisko, że są to dochody z najmu (np. pismo Urzędu Skarbowego w Mińsku Mazowieckim z 3 kwietnia 2007 r. nr 1412/PD/415-4/07).
Nic dziwnego, że po zapoznaniu się z tymi różnymi odpowiedziami podatnicy nadal nie wiedzą, jak postępować.
Konrad Piłat, Rzeczpospolita 2010-07-06
